Zapowiedzi, czyli co dobrego dla Was przygotowuję! :)

Zapowiedzi, czyli co dobrego dla Was przygotowuję! :)

Jak zapewne niektórzy z Was (którzy śledzą mój Facebook) wiedzą, na chwilkę odetchnęłam z ulgą po drastycznym remoncie w mieszkaniu nad nami. Tymczasowo nie budzą mnie dźwięki młotów pneumatycznych i mogę pospać troszkę dłużej bez obawy, że nagły odwiert przyprawi mnie o zawał serca. Od razu postanowiłam wziąć się do roboty jeśli chodzi o publikacje, bo nazbierało mi się troszkę tematów!

Co więc czeka na Was w najbliższym czasie? :)

Wspominałam, że zbliża się artykuł o manicure. Będzie to kolejny odcinek z serii „Kosmetyka bez Ściemy”. Opowiem Wam dokładnie o rodzajach manicure, opisując ich istotę.

Będzie o manicure japońskim, biologicznym, klasycznym i hybrydowym. Powiem Wam też na czym polega zabieg parafiny na dłonie! :) Oczywiście wszystko z dużą dawką zdjęć, tak, jak lubicie! 😀 (i jak ja lubię 😉 ).

Ponadto w kolejce czeka recenzja gąbeczki Konjac, o której ostatnio dość głośno! 😀

Czy jest trwała? Jak radzi sobie ze zmywaniem makijażu? Czy legenda, że można nią nakładać podkład równie dobrze jak Beauty Blender’em jest prawdziwa?  Odpowiem na te i inne pytanie już niebawem!

Opowiem Wam także o mojej krucjacie z kwasem glikolowym. Po ostatniej sesji (3-cim zabiegu), poparzyło mi trochę twarz w okolicy lewego kącika ust i brody. Niestety, musiałam cierpliwie czekać aż zrobią się strupki i skóra sama się zagoi. Było bardzo nieprzyjemnie, teraz jest znacznie lepiej.

Będzie to artykuł dość hardcorowy, bo nie mam zamiaru ściemniać, ze kwas glikolowy jest super-zajebisty i nie wyrządza żadnych szkód na twarzy w trakcie zabiegów. Skóra po serii jest rzeczywiście piękna, jasna, wolna od przebarwień. Ale żeby dojśc do tego stanu trzeba się sporo nacierpieć. Ja opowiem Wam jak wyglądają moje metody na radzenie sobie z trudnymi chwilami, które moja skóra napotkała.

To tylko 3 zajawki, artykułów będzie przybywać. Muszę doprosić mojego Męża, żeby porobił mi zdjęcia, bo planuję dla Was odtworzyć ciekawsze makiajże, które robiłam na Snobkę. Zdjęć twarzy nie wrzucam, bo mając obiektyw stałoogniskowy nie jestem w stanie tak daleko wyciągnąć rąk, poza tym, jak widzicie moja skóra przez kwasy jest w opłakanej kondycji, więc nie chcę straszyć 😉 Ale jak będzie stosowna chwila, to możecie się spodziewać serii zdjeć twarzy z makijażami, które już były na Snobce. Z nową, piękną, zagojoną skórą w roli głównej! 😀

Dajcie znać Kochani jakie tematy Was interesują.

Przydatny wpis? Niech inni się o nim dowiedzą! :)
Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on Twitter0Share on Google+0Email this to someone

Nagrody za komentarze na Wizaż Online!

co ty o tym myślisz?

Napisz swój komentarz! :)