Makijaż Ślubny – porady (moje tips & tricks)

Makijaż Ślubny - porady (moje tips & tricks)

Makijaż ślubny powinien być trwały i elegancki. Kolory to sprawa drugorzędna. Poznaj sprawdzone sposoby wizażystki na idealny makijaż ślubny!

Już od dłuższego czasu chciałam poruszyć temat makijażu ślubnego, ale nie w formie tutorialu, tylko jako zbiór prostych metod, które sama z powodzeniem stosuję.

Mam świadomość, że wiele oglądających mnie osób chce się samodzielnie pomalować na Ten Wielki Dzień, dlatego postanowiłam zebrać niektóre moje metody i przedstawić Wam je w poniższym zestawieniu.

Mam nadzieję, że opisane przeze mnie porady okażą się przydatne! :*

W makijażu ślubnym (jak i każdym innym z resztą), bardzo istotne jest odpowiednie przygotowanie skóry pod podkład i kosmetyki kolorowe.Ja zawsze proszę Pannę Młodą, by w dniu ślubu ograniczyła do minimum malowanie się, przed makijażem właściwym, ponieważ zmywanie kosmetyków bardzo stresuje skórę.Przed nałożeniem kremu, polecam przemycie skóry chusteczkami Alterra (do nabycia w Rossmannie), zamiast mleczka kosmetycznego – wspaniale odświeżają cerę! Po ich użyciu delikatnie przemywamy skórę tonikiem, czekamy aż przeschnie i nakładamy odpowiedni dla cery Panny Młodej krem pielęgnacyjny.
Jeśli cera Panny Młodej jest niedoskonała z zaskórnikami i odstającymi skórkami, można wykonać delikatny peeling specjalnymi wacikami z powierzchnią ścierną. Wykonujemy go na mleczku kosmetycznym.Jest to dobra metoda, by natychmiast wygładzić cerę, jednak nie polecam „eksperymentować” z tym w dniu ślubu. Warto sprawdzić jak skóra Panny Młodej reaguje na taki peeling na makijażu próbnym.Jeśli jednak mamy do czynienia z delikatną, wrażliwa skórą – NIE POLECAM TEJ METODY.
Gdy skóra jest już gotowa, czyli oczyszczona z zanieczyszczeń, przemyta tonikiem i pokryta kremem, możemy nałożyć bazę pod podkład.Nie każda baza się sprawdzi, ponieważ jej rodzaj jest w dużej mierze zdeterminowany przez rodzaj skóry Panny Młodej.Jeśli skóra jest sucha i z delikatnymi zmarszczkami i nierównościami – sprawdzi się baza silikonowa.Jeśli jednak cera Panny Młodej jest problematyczna – z wypryskami, alergiczna, czy łojotokowa – polecam wypróbowanie bazy mineralnej – np. Diva Defense.
Po nałożeniu bazy na twarz, przechodzimy do oczu. Tutaj absolutnym MUST HAVE jest baza pod cienie do powiek. Jakiś czas temu zrobiłam obszerny film na temat baz – TUTAJ możecie go oglądnąć.Zasada jest prosta – cienie nie mogą się rozmazywać, czy rolować i najlepiej, by stały się wodoodporne. Baza ArtDeco mocno utrwala cienie, więc polecam ją do wykonania makijażu ślubnego.
Kwestia doboru podkładów jest bardzo ważna i nie do przecenienia. Zwracamy uwagę na właściwości i dopasowujemy je do skóry Panny Młodej.W temacie koloru, ja polecam użyć dwóch podkładów. Jasnego (w kolorze naturalnym skóry) na strefę „T”, czyli czoło, nos oraz brodę, a także na policzki, oraz ciemnego – o ton, lub dwa ciemniejszego od skóry. Nakładamy go na boki twarzy, bo optycznie ją wysmuklić i podkreślić kości policzkowe.
Korektor – drugi kosmetyk, nie do przecenienia przy makijażu ślubnym. Zwracamy uwagę, by prawidłowo dobrać jego kolor do danej niedoskonałości skóry.Zielony – na czerwone popękane naczynka i aktywne wypryski i żółty – na sińce pod oczami.
Do utrwalenia podkładu i korektora używamy pudru sypkiego. Matowienie cery jest jego „skutkiem ubocznym”, ponieważ główne zadanie polega na „stopieniu” nałożonych kosmetyków w całość.Polecam wypróbowanie transparentnych pudrów sypkich – jest to duże ułatwienie i nie trzeba dobierać koloru kosmetyku do cery Panny Młodej, bo on sam się do niej dostosowuje.
Biała kredka świetnie sprawdza się nie tylko na linii wody w oku. Można ją także nałożyć wzdłuż brwi, na łuku brwiowym, a także w wewnętrznym kąciku oka.Ciekawym trikiem jest też rozświetlenie zagłębienia na środku górnej wargi – „łuku kupidyna”. Wówczas makijaż ust nabierze dodatkowego sexapilu :)
Nie wszystkie kobiety lubią czarną kreskę w stylu „kocie oko” i nie ma co ich do niej przekonywać na siłę. Ważne jednak, by wykonać delikatną, cieniutka linię wzdłuż samej linii górnych rzęs. Kreska nie będzie widoczna, z zagęści optycznie rzęsy i sprawi, że oko będzie bardziej wyraziste na zdjęciach.
Konturowanie – ważny element makijażu fotograficznego, jakim niewątpliwie jest makijaż ślubny.Kiedy fotograf wykonuje zdjęcia z lampą błyskową, flesz rozjaśnia i „spłaszcza” twarz. Cały makijaż staje się mniej widoczny, a delikatne rysy zatracają się. Dlatego warto wykonturować kości policzkowe MATOWYM bronzerem. Sprawi on, że twarz nabierze wyrazistości.
Rozświetlacz stosujemy oszczędnie, by nie sprawić wrażenia „tłustej skóry”. Nie pomijamy go jednak i nakładamy na szczyty kości policzkowych – dzięki temu twarz Panny Młodej nabierze splendoru.
Warto zainwestować w wodoodporną konturówkę, ponieważ dzięki niej szminka, czy błyszczyk dłużej pozostaną na miejscu. Dodatkowym plusem jest definicja kształtu ust, dobrze wyglądająca na zdjęciach.
Całość makijażu musimy dodatkowo utrwalić. W tym celu polecam użycie spray’u fixującego, np. Kryolan DermaColor. Sprawia on, że makijaż pięknie „stapia się” w całość i staje się wodoodporny.Używamy go tak samo jak lakieru do włosów – 30 cm od twarzy, Panna Młoda zamyka oczy i spryskujemy całość makijażu.
Na koniec porada dla Panien Młodych z przetłuszczającą się skórą. Warto zainwestować w chusteczki „absorbentki”, które pochłaniają sebum (tłuszcz) z twarzy. Dzięki temu makijaż ślubny zachowa świeżość przez wiele godzin! 😉

Ufff… To tyle 😀

Mam nadzieję, że moje rady będą dla Was pomocne :)

Życzę udanego MALOWANIA i BALOWANIA na weselu! ;*

 

Przydatny wpis? Niech inni się o nim dowiedzą! :)
Share on Facebook0Pin on Pinterest1Tweet about this on Twitter0Share on Google+0Email this to someone

Nagrody za komentarze na Wizaż Online!

co ty o tym myślisz?

Napisz swój komentarz! :)