GLOV – demakijaż wodą – test i recenzja

GLOV - demakijaż wodą - test i recenzja

Akcesoriów do demakijażu już na rynku wiele. Innowacyjność Glov polega jednak na myciu skóry samą wodą. Czy to działa? Zobacz test!

Demakijaż to drugi, zaraz po pielęgnacji temat z zakresu dbałości o urodę. Zazwyczaj pod pojęciem demakijażu kryją się różne detergenty (żele, pianki, olejki), ponieważ mają one właściwości rozpuszczające sebum i brud na skórze. Wiele osób narzeka jednak na ich drażniące działanie. Najgorzej pod tym względem mają alergicy i osoby o skórze wrażliwej, naczynkowej, czy atopowej.

Ciężko jest im znaleźć produkt, który naprawdę dokładnie zmyje makijaż, nie podrażniając przy tym skóry. Delikatne płyny micelarne co prawda nie naruszają jej bariery ochronnej, jednak nie zmywa też tuszu do rzęs, czy cięższych podkładów. O pielęgnacji skóry wrażliwej możecie przeczytać więcej TUTAJ.
glov
Alternatywą dla detergentów jest oczyszczanie skóry olejami – OCM (Oil Cleansing Method). Swojego czasu napisałam dla Was obszerny artykuł na ten temat – OCM [klik!] Niestety, nawet ta metoda nie jest w 100% zadowalająca, ponieważ oleje potrafią wysuszyć skórę, więc „wrażliwcy” czasami muszą szukać dalej…

Kiedyś narzekając na nasze cery z kumpelą, doszłyśmy pół-żartem, pół-serio do wniosku, że najlepiej byłoby móc zmywać makijaż samą wodą. Najlepiej jeszcze, by mogła być przegotowana, bądź z ujęć źródlanych. No i oczywiście, by ta woda nagle była na tyle skuteczna, by zmywała nawet mocny tusz do rzęs. Wówczas traktowałyśmy to jako nierealne, pobożne życzenie – westchnęłyśmy więc wspólnie i temat został bez rozwiązania.

Ostatnio jednak, zupełnie przypadkiem, natknęłam się na Onecie na artykuł o Paniach, które znalazły odpowiedź na te nasze westchnienia! Z dumą podkreślić należy, że są to dwie Polki, których produkt zdobył międzynarodowe uznanie. Okazuje się, że wynalazły specjalny rodzaj włókien, które posiadają zdolność przyciągania drobinek brudu, kurzu i tłuszczu, dzięki czemu skutecznie zmywają makijaż. Swoją rękawiczkę nazwały GLOV i podbiły nią serce niejednej zdesperowanej kobiety!

GLOV – cudowna myjka do twarzy. Jak to działa?

glov-czyszczenieJak podaje producent, myjkę wystarczy zwilżyć wodą i jest ona gotowa do użycia. Może to być woda z kranu, przegotowana, bądź mineralna, co nie pozostaje bez znaczenia dla „wrażliwców”.

Myje się nią skórę dziecinnie prosto – po prostu należy dokładnie, okrężnymi ruchami, zmyć cały brud ze skóry.  Brzmi nieprawdopodobnie?

Sama nie mogłam w to uwierzyć, dlatego jakieś 2 miesiące temu poszłam do Sephory i kupiłam taka myjkę dla siebie. Co prawda nie mam wybitnie wrażliwej skóry, ale po prostu nie mogłam uwierzyć, że można zmyć tusz do rzęs zwykłą mikrofibrą! Kupiłam wersję tańszą, za 39 zł. Byłam przy tym bardzo sceptyczna i zła o tę, wysoką, jak mi się wydało, cenę.

Czy Glov naprawdę działa?

glov-coverMoja złość minęła po pierwszym użyciu tej czarodziejskiej myjki! Naprawdę nie mogłam uwierzyć, ze kawałek szmatki zmył z mojej skóry podkład Revlon Color Stay i tusz Maybelline Color Sensational! Byłam pewna, ze jeśli już jakimś cudem to się udało, to teraz nie doczyszczę tej rękawiczki. I tutaj kolejne zdziwienie! Wszystko zeszło z niej przy użyciu najzwyklejszego mydła!

Doceniłam też przyjemność użytkowania, ponieważ struktura Glov zapewnia skórze delikatny masaż, pobudzając mikrokrążenie i bardzo delikatnie ją peelinguje. Byłam zachwycona i naprawdę nie mogłam uwierzyć w to, co się właśnie stało.

Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda twarz z makijażem i zaraz po zmyciu go samą wodą, przy pomocy Glov.

glov-test

Do makijażu wykorzystałam podkład Revlon Color Stay i tusz Maybelline Color Sensational

Czy warto kupić Glov?

Zdecydowanie tak! Co prawda z niektórymi tuszami nie radzi sobie już tak świetnie, jednak do mojego codziennego demakijażu z wyżej wymienionych produktów w zupełności wystarczy. Myślę, że jest to akcesorium niezastąpione w podróży, delegacji, czy na wakacjach. Waży „prawie nic” i nie trzeba targać ze sobą tych wszystkich butelek z tonikami, mleczkami, zelami, czy micelami.

Niestety, myjka Glov ma dość krótką żywotność, ponieważ po ok. 3 miesiącach trzeba ją wymienić. Włókna, z których jest utkana trochę się „filcują” i zaczyna być dla skóry coraz bardziej twarda. Poza tym, jej rozpuszczające kosmetyki właściwości z czasem maleją.

Niemniej, zarówno cena, jak i sam pomysł są bardzo w porządku. Jeśli policzymy sobie, ze przez 3 miesiące nie musimy kupować żeli, mleczek, czy płynów micelarnych i jedynym wydatkiem w tym czasie jest 39 zł na nową myjkę, cena staje się akceptowalna. Dodatkowo jest świetnym kompanem do domowego oczyszczania skóry OCM, ponieważ świetnie zmywa ze skóry każdy rodzaj tłuszczu.

Moja ocena Glov: ★★★★★★ (5.8/6)

Myślę, ze każda entuzjastka eko-pielęgnacji powinna choć raz wypróbować tę myjkę. To świetny produkt, który warto poznać bliżej!

Znacie ten produkt? A może nie znałyście go wcześniej? Dajcie znać w komentarzach!
Przydatny wpis? Niech inni się o nim dowiedzą! :)
Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on Twitter0Share on Google+1Email this to someone

Nagrody za komentarze na Wizaż Online!

co ty o tym myślisz?

Napisz swój komentarz! :)